I WANT!




Ekspozycje w przestrzeni

Ostatnio coraz więcej pudełek pojawia się w przestrzeni miejskiej. W okolicach metra Młociny pojawiły się wybryki koleżanek i kolegów z ASP a na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie rozstawiła się sześcienna ekspozycja. Estetycznie przygotowana wystawa dotycząca wyborów w 89 roku, częściowo została ubarwiona przez ekipę massmixa..
Chłopaki działają coraz prężniej przy masie wydarzeń. Ja nadal uważam że więcej w tym odtwórstwa i chaosu niż współtworzenia. Dobrze że coś się dzieje!





Warszawska Nike.

Namalowana na Topieli kilka dni temu.
Przy okazji rozpocząłem akcję recyklingu zużytych puszek.

Pomysł podobny do sprzedawanych (za 21 zł?) artcubes czyli “białych sześcianów” przemalowywanych przez artystów. Jestem posiadaczem pudełka Karola Radziszewskiego.

Innym pomysłem na sprzedawanie przedizajnowanego shitu są winylowe figurki. Najświeższy Polski marketowy wuwuwu znajdziecie na Vinylcanvas.com
![]()
Przy okazji wielkie pozdrowienia dla Oslo. Człowieka który szybko poznał się na tych małych formach sztuki.
Ja się od robienia Wielkich Pieniędzy odcinam i nadal ciągnę taśmę przez Polskę. Wyskakuje w zgoła mało interesujących miejscach. A mi i Oku sprawia to przyjemność.


Podróż…

…moja coroczna przez trasę górsko-śląsko-niemiecką. W pewnym momencie stało się dla mnie standardem że uciekam odpocząć na południe polski… a po tym wrócić przez zachód europy… do Warszawy.
Za sobą udało mi się pociągnąć kilka metrów taśmy. PKP pewnie niezbyt to cieszy.
DROGA DO STUTTGARTU



Na trasie oczywiście poczyniłem stosowne kroki w celu uwiecznienia prac lokalnych grafitników. Na Śląsku coraz ładniej się dzieje.
























WIKTORÓW
W Wiktorowie są przeze mnie pozdrawiane Ferdki, Moniki i inne Orły… Niby wszystko tam na opak, ale właśnie tam doznałem tegorocznego oświecenia dotyczącego planów na życie. Tam doznałem spokoju. Moby na uszach (nie ulubiony ale dobrze wpasowany), Libera pod pachą i trawa pod dupą. Amen.

A w Lublinie jestem ponoć jak święta… Ludzie wychodzą mi na spotkanie, trzeba po mnie sprzątać i wszyscy się kłócą przy stole. To oczywiście wina bardzo życiowej Paraboli.. autorki Zapachu Jabłonki:

Śpiewaczki dachowej…





I niestałej mieszkanki Spalonego Domu w Którym Nie Straszy…

Na deser przedstawiam St. Germain…

So Flute
Sure Thing
Rose Rogue
…i Tenacious D. Klasyka!

Kickapoo
Classico
Belzeboss
The best song in the world… Tribute.
The Astounding World Of The Future
Did you know
Did you know 3.0
Subprime
Oil
Crisis
Napisane w Animations, jutub
« Nowsze Posty - Starsze wpisy »