Przekaz malowania.

Obok muzeum etnograficznego…

Plan z wąsem w metrze:

I pan z “brodą” w centrum. Troch mi to przypomina mojego Abrahama.

A Okołowicz to złodziej i wszyscy muszą o tym wiedzieć. Klasa IIA go nie lubi.

A to chyba wesoła twórczość CBG.

Na powiślu pod mostem ukrywa się demon z 99 roku.

A w jego towarzystwie biegnie Olive Oyl. Piękna jak zawsze.

Pochwaliłem się ostatnio Camperami. I tu, o są one, te buty. I chuj.

A tu jeszcze starszy model DC. Buty na jeden sezon w towarzystwie artystowskiej wizji na Krakowskim Przedmieściu.

Jakiś wariat pogina przez miasto z kredą i wypisuje/wymalowuje różne rzeczy. LOL

I mu smutno…

Znowu lol…

W parku Skaryszewskim pamiętają…

Przerwa na napisy.


The more you know!

Pan Robot się nie ucieszy…

Bardzo ładnie umieszczony kot na ASP.

Bunny’ego też nie lubi IIA.

3fala graffiti nadal jakby uśpiona w Warszawie.

Mish-masz.

Kwiatek dla cioci.

Pięknie wpisany tag w Centrum.

Okrągłe jest piękne.
Panowie z ekipy massmix doskonale o tym wiedzą. Wśród ich gotowych kształtów można znaleźć masę okrągłych obiektów i mix latarni, schodków, wężyków…


O tym że okrągłe jest piękne wie też hp…

…i inter cars.

Głupio trochę ale ten erikson ma w opisie: “Dar Pana X z Warszawy.” Chyba też się pozbędę starych gratów…

Strona Photoshop Disasters traktuje o takich właśnie beznadziejnych przypadkach liftingu.

Zakaz palenia, zakaz butelek i zakaz malowania(?)

Taka ładna latarnia tam kiedyś stała. Pod drzewem sobie rosła. I ją rozebrali. I teraz się już na to sikać nie da.

Billy jest przyjacielem wszystkich. Peggy is a whore.

Zaprawa sprawia że budynek trzyma się kupy.

Diament ukradli!


koniec.